Od jakiegoś czasu po sieci krąży TAG pt. "Ile warta jest Twoja twarz" i przeglądając wpisy innych dziewczyn, postanowiłam z ciekawości zrobić takie zestawienie.
Zwłaszcza, że to tag stworzony jakby dla mnie, bo jak się okazuje, jestem totalną nudziarą i właściwie codziennie od nie pamiętam już kiedy używam dokładnie tego samego zestawu :) Tak więc nie miałam najmniejszego problemu, żeby wybrać kosmetyki według jakiegoś klucza, bo u mnie klucz jest jeden - mam naprawdę mało kolorówki, na dobrą sprawę zmieniam czasem tylko szminkę (i tu też nie mam wielkiego wyboru, bo jak mogłyście zobaczyć w wątku o stojaku na szminki, mam ich jakieś sześć :)) oraz tusz do rzęs, reszta jest zawsze taka sama :)
Tak więc przed nami chwila prawdy. Od razu mówię, że część cen sprawdziłam na wizażu, ponieważ jako osóbka z pamięcią złotej rybki, nawet nie będę się siliła na próby przypominania sobie ile za co zapłaciłam (oprócz kosmetyków, o których pisałam na blogu oczywiście, tu na szczęście w większości przypadków byłam dosyć szczegółowa i podawałam ceny :)).
1. Podkład mineralny Everyday Minerals Jojoba Base, 64 zł
2. Bronzer Clinique True Bronze Pressed Powder Bronzer, 125 zł
3. Róż MAC Well Dressed, 90 zł
4. MAC Paint Pot, 80 zł
5. Pojedynczy cień do oczu MAC, stosowany jako rozświetlacz (odcień Shroom), 50 zł
6. Paletka czterech cieni MAC (najciemniejszym maluję kreskę, reszta idzie na powiekę :), 230 zł (chyba)
7. Puder bambusowy z Biochemii Urody, 18,80 zł
8. Paletka do brwi Catrice, 16 zł
9. Tusz do rzęs Lancome Hypnose Star, cena standardowa 139, ja zapłaciłam ok. 111 zł
10. Szminka MAC, 79 zł
Wszystkie te kosmetyki są sprawdzone przeze mnie w różnych warunkach i właściwie chyba tym sposobem mogę sobie odpuścić robienie posta pt. "Moje KWC cz.2, Kolorówka", ponieważ tak naprawdę znalazłyby się w nim wszystkie powyższe produkty.
Na zdjęciu zabrakło korektora MAC Pro Longwear Concealer, który przeżył wypadek i to, co udało mi się z niego ocalić, jest w opakowaniu zastępczym - nie używam go jednak codziennie, więc 70 zł dopisuję dodatkowo.
Razem: 863,80 zł (z korektorem 933,80 zł).
Wyszło sporo, chociaż powiem szczerze - jeśli tak jak ja, używa się właściwie stale tego samego zestawu, to choć jest to duża kwota, rozbita na dłuuugie miesiące, robi zdecydowanie mniejsze wrażenie.
Kupowanie trochę droższych marek nie wynika z mojego snobizmu, jest raczej spowodowane tym, że wolę wydać więcej na coś, z czego będę zadowolona i z czego będę korzystała często i nie narzekać potem, że mam 150 tanich cieni, które leżą i się kurzą, albo 15 źle dobranych podkładów.
Jak się okazuje, większość regularnie używanych przeze mnie kosmetyków to MAC, chociaż tak naprawdę nie mam ich wiele.
W jakiejś bliższej lub dalszej przyszłości planuję jedynie zakup rozświetlacza (nomen omen) MAC :) i może paletkę Naked lub Naked 2 Urban Decay, dokupienie tego samego podkładu EM, który widać powyżej i to właściwie wszystko. Tak więc jak widać, nie należę raczej do osób, które szaleją z kolorówką :)
Robiłyście / macie zamiar zrobić ten TAG czy zupełnie nie kręcą Was takie zestawienia? Przyznam się, że byłam ciekawa, co mi wyjdzie, ponieważ jestem humanistką i cyferki to kompletnie nie moja bajka (więc nie jestem w stanie w ogóle ocenić czegoś "na oko"), ale choć na początku zbiorcza kwota mnie lekko zmroziła, to potem jednak doszłam do tego, o czym napisałam powyżej - w ostatecznym rozrachunku (zwłaszcza patrząc na wydajność większości z tych kosmetyków), nie wychodzi to aż tak dużo...