niedziela, 4 stycznia 2015

12 najciekawszych książek przeczytanych w 2014

Mam nadzieję, że wytrzymacie ze mną jeszcze trochę, bo najwyraźniej wpadłam w jakiś ciąg robienia zestawień :) Dziś będzie o książkach - z ok. 80 przeczytanych w 2014 roku tytułów wybrałam 12 - tych, które zapadły mi w pamięć głębiej niż pozostałe i o których myślę, że warto wspomnieć. Poza tym mi samej, jako osobie o pamięci złotej rybki, przyda się taki post przypomnieniowy :)

No i last but not least - nie oszukujmy się - namiętnie wielbię wszelkie listy, podsumowania, plany etc. i zawsze u innych stanowią one dla mnie mega inspirację, więc może akurat któryś z pokazanych przeze mnie tytułów przypadnie do gustu komuś z Was? Jeśli tak, to na zdrowie :)

Myślę, że o niektórych z tych książek napiszę coś więcej (na pewno na dłuższą recenzję czeka Głaskologia Miłosza Brzezińskiego, jak tylko uda mi się w końcu do niej zasiąść), o dwóch autorach już na blogu wspominałam - o Cody'm McFadyenie TUTAJ, a o Craigu Russellu TUTAJ, niedawno także wrzucałam recenzję "Angoli" Ewy Winnickiej. 

Jak wynika z zestawienia, mimo że czytam ogromne ilości kryminałów i thrillerów i mam do nich naprawdę dużą słabość, to w takim jakościowym podsumowaniu zdecydowanie wygrywają książki popularnonaukowe. Wśród tytułów, które zrobiły na mnie największe wrażenie, równo połowę stanowią te z pogranicza psychologii czy socjologii (jeśli już uprzemy się przy ich kategoryzacji) - mamy tu więc świetne opracowanie pt. "Psychopaci są wśród nas" "Geografię myślenia", "W sieci. Jak sieci społeczne kształtują nasze życie" (o tym, jak wszyscy jesteśmy i byliśmy od zawsze połączeni różnego rodzaju sieciami społecznymi, nie tylko wirtualnymi!), "Rusz głową!" i "Pułapki myślenia" - o tym, jak działa (i czasem oszukuje) nasz mózg oraz wspomnianą "Głaskologię".  

Z innych kategorii poza reportażowymi "Angolami", znalazły się jeszcze dwie książki - wywiady - jedna to rozmowy z moim ulubionym pisarzem i niedoścignionym wzorem pisarskim, czyli Trumanem Capote, a druga to przecudowne dywagacje naszych najlepszych językoznawców o ... języku właśnie, czyli "Wszystko zależy od przyimka" panów Bralczyka, Miodka oraz Markowskiego :) 


A Wy robicie takie roczne podsumowania? Bo ja właśnie zastanawiam się nad odsłoną filmową (z którą byłoby trochę gorzej, bo przez pierwsze pół roku obejrzałam mnóstwo filmów, za to od lipca kompletnie wyleciałam z obiegu i mam ogromne zaległości tematyczne). No nic, zobaczymy czy i jak mi pójdzie :) 

A jako bonus wrzucam parę fragmentów z Cody'ego McFadyena, które zapisałam sobie w notesie w trakcie lektury (czasem tak robię, chociaż zbyt rzadko!) - to tak, gdyby ktoś się zastanawiał, czy w kryminałach można znaleźć coś interesującego, poza opisami zbrodni :)):
  • "Prawdziwymi duchami tego świata są tylko te, o których myślałam wiele razy: to konsekwencje naszych czynów. Odciski stóp zmian, jakie pozostawiamy na naszej drodze przez czas. Konsekwencje. Mogą nas dręczyć, mogą niszczyć. Mogą przynieść nam sławę i być źródłem pociechy nocą. Nie wszystkie duchy wyją lub płaczą. Niektóre tylko się uśmiechają."
  • "Otrząsam się z tej zadumy. Czy nie staję się jedną z tych cierpiących na nerwicę osób, które nagle milkną w pół słowa, by zapatrzeć się gdzieś w przestrzeń?"
(oba cytaty z powieści "Cień")
Ten drugi fragment to pytanie, jakie bardzo często sama sobie zadaję w myślach i za każdym razem, kiedy je czytam, uśmiecham się pod nosem :) 
  • "Czas ma to do siebie [...], że wciąż biegnie. Świat idzie naprzód. I człowiek się przez to zmienia, czy tego chce, czy nie. Nieważne, ile wycierpiał, jak bardzo siebie nienawidzi. Prędzej czy później, małymi kroczkami, dusza też posuwa się naprzód."
To wyżej jest równie odkrywcze jak "złote myśli" pana Coelho, ale cóż - są chwile, kiedy takie banały też do nas przemawiają :)) 
  • "Umieramy samotnie. Ale przecież żyjemy też samotnie. W głębi serca wiedziemy życie zupełnie sami. Niezależnie od tego, ile łączy nas z tymi, których kochamy, zawsze coś przed nimi ukrywamy. [...] Późno w nocy, kiedy jesteśmy już sami, te sekrety pukają do naszych drzwi. Niektóre walą głośno, inne stukają delikatnie, ale zawsze pojawiają się, szepcąc lub zgrzytając."
(cytaty z powieści "Dewiant")

6 komentarzy:

  1. widze tutaj kilka pozycji, które sama bym chętnie przeczytała!
    poza tym gratuluję przeczytania tak dużej ilości książek w ubiegłym roku! gdyby mi tylko czas pozwalał, również bym czytała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie wymienione polecam :) A co do ilości, to w sumie sama się zdziwiłam, ale w znacznej mierze wpłynęły na to pochłaniane przeze mnie nałogowo kryminały - a wiadomo, że je się czyta najszybciej :) Tak naprawdę to liczba przeczytanych książek nie ma najmniejszego znaczenia, liczy się sam fakt czytania (oraz to, CO czytamy) :)

      Usuń
  2. Żadnej z tych książek nie czytałam jeszcze, moja książką roku jest zdecydowanie seria Arabska żona. Pochłonęłam całą serię jednym tchem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z opisu wynika, że nie jest to "mój" typ literatury, ale już widzę, że polecę to mojej mamie - dzięki :)

      Usuń
  3. U mnie z kryminałami wygrywa literatura faktu, a moją 12 (!) możesz zobaczyć tutaj: https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t31.0-8/10903954_844257245597416_7952291417140162833_o.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie w tym roku chciałabym trochę wyrównać te proporcje, bo kryminały uwielbiam, ale niestety nie wnoszą zbyt wiele do mojego życia :) Fajna ta Twoja lista - czytałam z niej dwie pozycje (Zagubioną dziewczynę i Godzinę pąsowej róży), Beksińskich mam w najbliższych postanowieniach czytelniczych, a o Wierze Gran mi przypomniałaś (bo dostałam to kiedyś w prezencie i od tej pory czeka biedulka na swoją kolej). Aktualnie szybkim krokiem zmierzam w kierunku "Gniewu" (bo jestem już przy drugim tomie o prokuratorze Szackim - uwielbiam!) :) Reszta reportaży do sprawdzenia.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz - jest mi bardzo miło, że do mnie zajrzałeś :)

Ale uprzedzam, że uwagi typu "super, obserwujemy?" lub "zapraszam do siebie", w moim przypadku odnoszą odwrotny skutek.

Ogólnie zaglądam do wszystkich, którzy pozostawiają po sobie jakiś ślad, a jak mi się spodoba, to nie trzeba mnie zachęcać do obserwowania :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...